[ Tatrzański Klub Niezależnych ]Narciarskie szusy bez kolejki w Kuźnicach
Kryzys i zmieniające się preferencje narciarzy? Zakopiańscy radni uznali, że Kasprowemu potrzebna jest reklama w... ogólnopolskiej telewizji! Nie ma tłumów czekających w kolejce do kolejki na Kasprowy Wierch, choć warunki na świętej górze narciarzy są od kilku dni wyborne i działają wyciągi w obydwu kotłach. W miniony weekend wagoniki kolejki odjeżdżały nie do końca zapełnione. Zakopiańscy radni uznali więc, że gmina razem z Polskimi Kolejami Linowymi powinna rozpocząć kampanię reklamową Kasprowego Wierchu w... ogólnopolskiej telewizji. Środek zimowego sezonu, a przy dolnej stacji kolejki w Kuźnicach pusto. - Przyjeżdżam do Zakopanego i na narty na Kasprowy co roku chyba od dziewięciu już lat - mówi Zbigniew Staszak, narciarz z Bydgoszczy. - Zawsze w weekendy, gdy jest sezon, niezależnie od pogody i warunków, można było liczyć na kilka godzin stania, żeby się dostać na górę. No chyba, że wstało się bardzo wcześnie. Dziś wysiadam z busu i patrzę, a tu żadnej kolejki. Już zacząłem kląć, bo pomyślałem, że nie kursuje. Wsiadłem od razu do wagonika... Paweł Murzyn, dyrektor ds. technicznych Polskich Kolei Linowych przyznaje, że choć warunki narciarskie od kilku lat nie były tak dobre, to chętnych brakuje. - Nie ma turystów w Zakopanem, nie ma i na Kasprowym - mówi. - Cóż, zmieniają się preferencje narciarzy, wokół powstaje wiele stacji, no i jest kryzys. Zakopiańscy radni wpadli na pomysł, że trzeba Polakom przypomnieć... Kasprowy. - Może turyści już nie pamiętają, że jest taka święta góra narciarzy jak Kasprowy Wierch - rozważał wiceprzewodniczący rady miasta Marek Trzaskoś. - Może Biuro Promocji Zakopanego mogłoby wesprzeć PKL i wspólnie, wzorem innych ośrodków narciarskich, wyemitować w telewizji kilka spotów reklamowych, które pokazałyby, jak doskonałe warunki ostatnio panują na Kasprowym. Radny zgłosił formalny wniosek. Poparli go radni z komisji ekonomiki. Ale zarówno burmistrz Zakopanego, jak i dyrektor Biura Promocji uważają, że pomysł jest chybiony ze względów formalnych. - Jak ja mógłbym z budżetu gminy, ze środków publicznych dotować najbardziej dochodową firmę w mieście - pyta burmistrz Janusz Majcher. - A co na to powiedziałyby inne ośrodki narciarskie w mieście, np. taka Harenda? Obiecuje, że przyjrzy się pomysłowi wspólnej reklamy gminy i PKL, ale uważa, że byłoby to traktowane jako pomoc finansowa dla spółki, co ze względów prawnych jest zabronione, a więc i niemożliwe.
Dyrektor PKL Paweł Murzyn uważa z kolei, że pomysł jest bardzo dobry. - Na świecie, z tego, co wiem, jest to normalne zjawisko, że gminy reklamują się razem z ośrodkami narciarskimi - podkreśla. Mówi też: - Jak goście przyjadą na Kasprowy, to do Zakopanego też i zostawią pieniądze w mieście.
Tekst zaczerpnięty z Gazety Krakowskiej
Zobacz również w tym dziale: Komunistyczne metody.... Pomnik ofiar katastrofy smoleńskiej stanął przy sanktuarium na Olczy Radni w Zakopanem odrzucili podwyżkę opłaty miejscowej Życzenia Wielkanocne Trzaskoś uważa, że ......... Kolejna podwyżka wody Radny Wojciech Tatar: Ludzie łamią nogi, co zamierzacie z tym zrobić? Nasz tor to perełka na skalę światową - mówi Marek Trzaskoś Zmarł Jerzy Tawłowicz Spalanie szkodzi naszemu zdrowiu To antypromocja dla naszego miasta.... PTAKOM PODOBNI – PUCHAR ŚWIATA W SKOKACH NARCIARSKICH W ZAKOPANEM Związek Miast Polskich otrzyma wsparcie górali Bożonarodzeniowe koncerty w kościele św. Krzyża w Zakopanem 2011 Boże narodzenie- 2011 30. rocznica wprowadzenia stanu wojennego w Polsce Czy zostaną ustalone wyższe stawki podatku od nieruchomości? 93. rocznica odzyskania przez Polskę niepodległości IV Edycja konkursu Wniosek radnego Trzaskosia w sprawie opłat za przedszkola
|