[ Tatrzański Klub Niezależnych ]REALISTA I ROMANTYK POLITYKI | Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej prof.Lech Kaczyński. | | |
PREZYDENT LECH ALEKSANDER KACZYŃSKI REALISTA I ROMANTYK POLITYKI
Bardzo wielu widziało w Nim symbol tradycyjnych polskich wartości; Jego ideały były głęboko osadzone w historii Polski: silne państwo, rola rodziny, interes narodowy, nasze korzenie cywilizacyjne. Stąd się brały priorytety Jego polityki. O takich, jak On, w II Rzeczypospolitej mówiono „państwowiec”-czyli taki, który poświęca się służbie państwu, tzn zabiega o dobro wspólne. Czyli patriota, który zakorzeniony jest w przeszłości, by czerpać z niej wiedzę,umiejętności i siłę dla lepszej teraźniejszości i przyszłości. Dla państwowca jakość życia obywateli w dużym stopniu zależy od stanu państwa. Ma to wpływ na ich byt materialny, godność, system wartości. „Cudowna ręka” wolnego rynku sama tego nie załatwi,bez zdrowych ram prawnych i sprawnych instytucji państwowych. Bez tego niemożliwe jest funkcjonowanie demokratycznego państwa. Był odważnym poitykiem i człowiekiem. Tak było, gdy zajmował się bezpieczeństwem narodowym przy Prezydencie L. Wałęsie i odchodząc z tej funkcji, potem jako Prezes NIK, gdy alarmował o narastających patologiach , wreszcie jako minister sprawiedliwości – co otworzyło Mu drzwi do godności Prezydenta Wa-wy i ostatecznie głowy państwa. Na wszystkich tych funkcjach fundamentalną dla Niego była idea sprawiedliwości. Na jej straży powinno stać prawo. Mówi się, że przypominał, jako minister, w swoich działaniach postać szeryfa, czasem samotnie walczącego o przywrócenie elementarnego ładu, gdzie dobro i zło muszą być rozdzielone i wskazane, gdzie należy pokazywać wzorce i antywzorce – w tym osobowe. Stąd Jego polityka historyczna, której tak wiele poświęcił jako Prezydent Wa-wy i Polski. Dążył do przywrócenia sprawiedliwości w pamięci historycznej. Muzeum Powstania Wa-wskiego, polityka odznaczeń, były jednymi z przykładów tych działań. W tym zakresie uczynił b.dużo, jak żaden z polityków III RP. To z Jego inicjatywy i z Jego rąk przyznawano najwyższe odznaczenia państwowe bohaterom „Solidarności”, takim, jak Anna Walentynowicz, Andrzej Gwiazda, czy pośmiertnie- jednemu z najbardziej bohaterskich żołnierzy II wojny światowej – rotmistrzowi Witoldowi Pileckiemu oraz Henrykowi Sławikowi – Polakowi, który na Węgrzech, w czasie II wojny światowej, uratowa życie ok.30 tys. Polskich uchodźców, w tym 5 tys.Żydów. Przywracał nam zapomnianych bohaterów. Realizację dzieła Jego wa-wskiej prezydentury nie zawahał się powierzyć grupie młodych pasjonatów. Wraz z Nim stworzyli obiekt, który jest czymś więcej, niż tradycyjnie rozumiane muzeum, jest propozycją odczytania naszych narodowych losów, próbą przekonania, że warto płacić wysoką-czasem najwyższą-cenę za wolność. Potrafił przyznawać odznaczenia ludziom, z którymi się nie zgadzł, ale szanował ich zasługi. Czcił pamięć ofiar holocaustu, ale szanował też pamięć ofiar – Polaków,którzy ryzykowali życie pomagając Żydom w czasie okupacji. Wspierał działalność IPN, widząc w nim ważny element polityki historycznej. W swoich działaniach, w całym 20-leciu III RP naraził się ogromnej liczbie wpływowych ludzi i środowisk. Atakowany był z pasją a nawet nienawiścią. Przedstawiano Jego wizerunek jako archaicznego polityka, wręcz „dinozaura” polityki; zakompleksionego, który nie rozumie Europy i świata. Tymczasem On pokazywał, że narody europejskie i ich państwa nie są tendencją zanikową, nie są – jak wmawiała „poprawność polityczna” – stadium przejściowym do roztopienia się w „europejskiej wspólnocie”, która nas, Polaków – tylko ona – może ucywilizować. Pokazywał, że w UE konkurują interesy narodowe a obrona racji stanu poszczególnych państw może uczynić je równorzędnymi, brak tej obrony spycha je na pozycje podrzędne. Dlatego potrafił słuchać, ale też bronić twardo swego stanowiska. Nie szukał taniej popularności, gdy był przekonany o swoich racjach, nie bał się zarzutu bycia „hamulcowym”. Gdy negocjował Traktat Lizboński, potrafił uzyskać m.in.to, że nie obowiązuje w Polsce Karta Praw Podstawowych – dokument, który daje unijnym trybunałom prawo do głębokiej ingerencji w obszarach moralnie wrażliwych. Twardo obstawał przy polskich interesach gospodarczych /suwerenność energetyczna/ i militarnych. Usiłował wydobyć nas z kompleksu niższości, który podtrzymywała w Polakach dominująca część elit III RP. Pokazywał, że możemy w Europie odgrywać istotną rolę, możemy stać się regionalnym liderem. Podobne są przecież interesy państw położonych między Rosją a Niemcami. Była to w pewnym sensie realizacja koncepcji J. Giedroycia. Zawsze fascynowała Go Rosja. Znał j.rosyjski i interesował się rosyjską kulturą. Nie bał się Rosji, ale raczej tendencji do rosyjskiego imperializmu, roszczeń rosyjskich do rozciągania sfer wpływów na byłe obszary ZSRR także na Europę środ.- wsch. Wspierał naszych wschodnich sąsiadów dążących do umocnienia swojej suwerenności.. Wiele wysiłku włożył w nawiązanie bliskich relacji z prezydentami Litwy, Ukrainy i Gruzji. Nawiązując do Giedroycia, był zwolennikiem tezy, że nie może być w pełni suwerennej Polski bez suwerenności naszych wsch. sąsiadów, w tym Ukrainy. Starał się o poprawę losów Polonii. Nie krył się również ze swoją wiarą. Był zwolennikiem aktywnej obecności Kościoła w życiu publicznym, a jednocześnie niechętnie odnosił się do nadmiernych prób klerykalizacji życia publicznego. Potrafił stawać w obronie wartości chrześcijańskich, nawet jeśli to nie podobało się to wielu ludziom w Polsce i w Brukseli. Miał dobre kontakty zarówno z prawosławnymi, jak i z luteranami. Czekał i popierał starania o beatyfikację kapelana „Solidarności”, ks. Jerzego Popiełuszki. Nie pddawał się trendom tzw.post-polityki; polityki PR-wskiej, wizerunkowej, medialnemu kreowaniu sztucznych „autorytetów”. Był zbyt odpowiedzialnym politykiem na takie zabiegi. Można to uważać za błąd, który skutkował nieprzychylnością znacznej części mediów i tzw. salonu. Politykę traktował jako służbę publiczną, nie uzależniał jej od kolejnych „słupków” sondaży. Dobrym „duchem” Jego przedsięwzięć była małżonka, Maria Kaczyńska.
To tylko część Jego zasług dla dobra Rzeczypospolitej, które dają prawo traktować Jego dokonania i zamierzenia jako testament na teraźniejszość i przyszłość.-
Opracował: Zbigniew Szeliga
Zobacz również w tym dziale: Komunistyczne metody.... Pomnik ofiar katastrofy smoleńskiej stanął przy sanktuarium na Olczy Radni w Zakopanem odrzucili podwyżkę opłaty miejscowej Życzenia Wielkanocne Trzaskoś uważa, że ......... Kolejna podwyżka wody Radny Wojciech Tatar: Ludzie łamią nogi, co zamierzacie z tym zrobić? Nasz tor to perełka na skalę światową - mówi Marek Trzaskoś Zmarł Jerzy Tawłowicz Narciarskie szusy bez kolejki w Kuźnicach Spalanie szkodzi naszemu zdrowiu To antypromocja dla naszego miasta.... PTAKOM PODOBNI – PUCHAR ŚWIATA W SKOKACH NARCIARSKICH W ZAKOPANEM Związek Miast Polskich otrzyma wsparcie górali Bożonarodzeniowe koncerty w kościele św. Krzyża w Zakopanem 2011 Boże narodzenie- 2011 30. rocznica wprowadzenia stanu wojennego w Polsce Czy zostaną ustalone wyższe stawki podatku od nieruchomości? 93. rocznica odzyskania przez Polskę niepodległości IV Edycja konkursu
|